Zawsze mam coś na warsztacie. Czasami myślę, że jest to wielki chaos. Zbyt wiele rzeczy mnie inspiruje, zachwyca. Często czuje się jak małe dziecko w sklepie z zabawkami, które pragnie mieć wszystko. Czas niestety biegnie nieubłaganie i nie jest na moje nieszczęście , z gumy. Stale pracuje nad czymś, co niekoniecznie jest moim ulubionym zajęciem. Jeśli mogę tak powiedzieć to w pierwszej kolejności na warsztat wrzucam moja kochana rodzine i wszystko co się z nią wiąże, później praca , a na koncu pozostaje ułamek czasu na moje projekty.